Jedni twierdzą, że chowańcem marzeń jest kot: niczemu nie podporządkowany wolny duch, na którego względy musimy zasłużyć. Inni, swoim zaufaniem wolą obdarzyć psy: wierne, dobre i zawsze po prawicy swego pana. Jednak są pośród nas osoby o niecodziennych upodobaniach: oni wybrali szczere i niewinne cielęce spojrzenie. Mimo, że ta znajomość kończy się nieco inaczej.

Dlaczego bydło mleczne to nie to?

W Polsce od pokoleń większą wagę przywiązuje się do hodowli bydła mlecznego: miłe i wdzięczne jałówki, trzepoczące beztrosko rzęsami i okazujące swoją przyjaźń soczystym liźnięciem. Z kolei rzadko słyszy się, żeby któryś z hodowców chwalił się znajomym na targach rolniczych, jaką to kolekcję byków czy krów mięsnych udało mu się zgromadzić. No niestety, nie ma wiele osób, które chcą przez lata użerać się z hardym i coraz silniejszym bykiem i ryzykować, że jeden nieostrożny ruch lub krzywe spojrzenie mogą przypłacić zdrowiem. Jego kupno kosztuje, a więc na ubezpieczenie mogłoby nie wystarczyć.

Nie ma też co ukrywać: jałówki z gatunku bydła mięsnego też nie należą do najtańszych. Jeżeli już zapada decyzja o hodowli bydła mięsnego, pod dachem gospodarza ląduje ich kilka sztuk, a po zdobyciu zadowalającej masy są odsprzedawane przedstawicielom zagranicznych firm garmażeryjnych. Czysty zysk. Ale dla kogo? Dlaczego hodowla bydła mięsnego w Polsce jest na tak słabym poziomie, mimo że mięso wołowe jest o wiele zdrowsze niż tak bardzo spopularyzowana wieprzowina. Może jest to wina niepełnej wiedzy jaką dysponują hodowcy: złe decyzje prowadziły do strat, a one z kolei do uprzedzeń. Możliwe, że niektórzy nie wiedzą jak w ogóle rozpocząć hodowlę bydła mięsnego, a te szczątkowe dane, które pozyskali od znajomych farmerów nie są satysfakcjonujące. W końcu, w dużej mierze opierają się na wrażeniach tych, którzy polegli.

Zanim trafi na talerz

Polscy farmerzy, nie martwcie się: jesteśmy z Wami i pomożemy! Wspaniały slogan dla wspaniałego przedsięwzięcia. Nasz kraj ze względu na warunki naturalne jest wręcz stworzony do tego, by przyjąć na swoje łono hodowane przez nas krowy. Jak rozpocząć hodowlę? Oczywiście możemy zakupić krowy cielne lub cielaki mięsne, wykarmić je, a następnie sprzedać z zyskiem, jeśli jednak marzy nam się dłuższa współpraca z rodowitymi bydlętami istnieją również inne sposoby. Możemy dokonać zakupu czysto-rasowych 6-8 miesięcznych „młodzików”: buhajów i jałowic, jednak pochłonie to sporą ilość zasobów pieniężnych. Innym rozwiązaniem jest droga krzyżowania.

Wymagana jest od nas hodowla byków rasowych i dopuszczanie ich do „zwyczajnych” krów. Każde krzyżowanie ma na celu zniwelowanie genów mlecznych w genotypie zwierzęcia. Mamy więc wariant krzyżowania wypierającego (długotrwałe działanie mające na celu uzyskać mięsną rasę „czystej krwi”), krzyżowanie przemienne (jego celem jest uzyskanie potomków męskich przeznaczonych na rzeź i żeńskich do rozrodu) oraz krzyżowanie towarowe (zmierzające do uzyskania mieszańców z przeznaczeniem do opasu). Według nas dobrym wyjściem jest inwestycja w bydło mleczne i dobrej rasy mięsne. Krowy mleczne mogą być kryte przez tzw. buhaje mięsne (dobrze jest wybierać do tego celu krowy niższej klasy).

Mamy w tym przypadku zarówno krowę mleczną, jak i krzyżówkę bydła mięsnego. Cielę może odżywiać się odpadami paszowymi krów mlecznych oraz zieleniną gorszego sortu. Decydując się na hodowlę należy wziąć pod uwagę możliwości chowu oraz dyspozycyjność paszową, jest to ważne przy wyborze gatunku bydła: posiadają one inne wielkości, umięśnienie czy wydajność mięsną. Wyróżnić możemy trzy rozgałęzienia hodowlane: bydlęta duże i późno dojrzewające (np. charolaise) wymagające bardzo wysokich standardów żywieniowych i środowiskowych. Rasy średnie, tj. limousin charakteryzuje dobre umięśnienie i małe otłuszczenie, przez co pozyskujemy wysokiej jakości mięso. Hodowla opasów tego typu jest łatwiejsza ze względu na mniej wymagające warunki chowu. Takie rasy jak np. angus czy hereford nie należą do największych, jednak szybko osiągają pożądaną masę ciała i są bardzo płodne.

Podsumowanie

Hodowla bydła opasowego w Polsce ma przed sobą duży potencjał, a przyszli hodowcy: wiele możliwości. Odpowiednio dobrane gatunek i sposoby chowu mogą nie tylko ułatwić zarządzanie stadem, ale być niezwykle opłacalne.


Dodaj komentarz